Wszystkie błędy Windows 10 Mobile Build 10586.494

Czerwcowy Patch Tuesday kończy pewien okres w życiu systemu Windows 10 Mobile. W ramach comiesięcznych aktualizacji otrzymaliśmy finalną iterację buildu 10586 w gałęzi Treshold 2. Microsoft kończy już prace nad nową wersją systemu Windows 10 – Redstone 1, oferującą wspólne jądro systemowe OneCore oraz szereg mniejszych usprawnień. Jak z tej perspektywy wygląda stan mobilnej wersji systemu Windows?

Ostatnie miesiące przyniosły szereg usprawnień w pracy systemu. Wydano długo wyczekiwane nowe oprogramowanie układowe dla Lumii 950 i 950 XL. Trwają zaawansowane prace nad nowymi aplikacjami i funkcjami systemu. Praktycznie co kilka dni wydawane są też nowe wersje aplikacji systemowych. Po ponad trzech miesiącach wznowiono wstrzymaną z nieznanych przyczyn aktualizację dla starszych urządzeń z serii Lumia. Nowa szefowa programu Insider dwoi się i troi, wrzucając na serwery coraz to nowe buildy a nie tylko tweety.

Poza dobrymi trendami są również i złe, związane ze wstrzymywaniem nowych funkcji, zmianą określonych funkcjonalności czy całkowitym odpuszczeniem sobie rynku sprzedaży w roku bieżącym, czego efekty widzimy w spadających słupkach market share. Aktualny udział w rynku to nie wszystko. Wystarczy jeden dobry telefon, jedna dobra decyzja by odwrócić trendy i odzyskać mocno nadszarpnięte zaufanie, nie tyle klientów co aktualnych fanów systemu. Bo zapewne wiele osób wstrzymuje się z zakupem nowego telefonu albo myśli o zmianie platformy.

Windows 10 Mobile kończy więc pewien etap swojego życia. Od niefortunnej premiery w wersji beta w listopadzie, poprzez równie niefortunną i przemilczaną, a następnie wstrzymaną, oficjalną aktualizację, aż po ponowne uruchomienie systemu i odliczanie w zasadzie dni do premiery Anniversary Update – Rocznicowej Aktualizacji, która odbędzie się 2 sierpnia tego roku.

Jak system działa na chwilę obecną? Co udało się zrobić w ostatnich miesiącach, a co nie jeśli chodzi o wersję Treshold?

Przede wszystkim Windows Mobile, przynajmniej na flagowych modelach 930 i 950, chodzi wyjątkowo stabilnie i płynnie. Z tego co piszecie, system dobrze sobie radzi również na słabszych modelach 550 i 650. Problemy występują nadal na słabszym sprzęcie poprzednich generacji, chociaż i tu mają charakter losowy. Na mojej Lumii 950 XL zdarzają się czasem jakieś drobne wypadki przy pracy, typu jedno zrestartowanie telefonu na 1,5 miesiąca, czy problemy z responsywnością paska nawigacyjnego, ale mają wymiar bardziej marginalny i przypadkowy, niż stale występujący. Ogólnie rzecz biorąc, jestem zadowolony z pracy, szybkości a nawet wyglądu systemu. I telefonu. Bo ten też zdążył zebrać tony krytyki, głównie od osób, które nie używają go na co dzień i nigdy nie trzymały go w dłoni.

Widać więc, że Microsoft najwięcej uwagi poświęcił poprawie szybkości i stabilności systemu, eliminowaniu kolejnych zgłaszanych błędów krytycznych. Z jednej strony to dobrze, z drugiej można odnieść wrażenie, że nieco zmarginalizowano kwestię pomniejszych usterek, szczególnie tych, dotyczących innych regionów niż anglojęzyczny. Nie jest to tak do końca prawdą, bo, mimo że faktycznie część błędów, a raczej niedoróbek, nadal została pozostawiona, i co gorsza, występuje w wersji RS1, to sporo błędów jednak usunięto, na czele ze słynnym nieściemniającym się tłem ekranu  Wszystkich aplikacji.

W przeglądarce Edge naprawiono w końcu kuriozalny błąd polegający na braku możliwości ciągłego, tj. nieprzerwanego pisania word flowem w aktywnych polach tekstowych. System przez długi okres czasu rozpoznawał tylko co drugie słowo… Było to doprawdy kuriozalne. Działa też w końcu wpisywanie swype’em adresu strony na pasku przeglądarki. Nawet nie wiem, kiedy ta usterka została naprawiona, bo praktycznie i tak zawsze dany adres wstukiwałem albo wybierałem z listy ulubionych.

Przejdźmy do nadal występujących błędów, niedoróbek i braków funkcjonalności.

  • Niepoprawny, słaby słownik T9. Ta usterka ciągnie się za systemem praktycznie od jego początków. Słownik języka polskiego naprawiono jedynie dla sekwencji pisanych word flowem, zwykłe wstukiwanie pojedynczych liter prowadzi czasami do wzrostu ciśnienia. Błąd już dawno naprawiony w wersji Redstone, pytanie więc co wstrzymuje MS od wprowadzenia tak drobnej poprawki do stabilnej wersji systemu? Podobna sytuacja ma miejsce z brakującą ikonką „Start” na liście otwartych aplikacji – w Redstone wstawiona szereg miesięcy temu, do TH2 nie zawitała. Złośliwi pewnie powiedzą, że ma to być killer feature nowego systemu…
  • Dialer telefonu nie rozpoznaje polskich liter. Drugi po słowniku z najbardziej irytujących błędów czy też niedoróbek aplikacji. Na domiar złego w wersji RS dialer dalej nie działa tak jak powinien. Czekam na RapDialera w wersji dla systemu W10, bo tylko ta aplikacja jest ratunkiem dla naszych nerwów, gdy na liście kontaktów mamy pełno nazwisk typu Gwóźdź czy Mrówka (przykładowo). Być może zostanie to naprawione w RS2 lub w kolejnych buildach RS1.
  • Z dialerem jest też inny problem. Nagminnie chowa się w trakcie wybierania numeru. I to po raz kolejny mimo zresetowania ustawień.
  • Będąc jeszcze przy telefonie – nadal nie naprawiono dziwnego błędu, przez który niektóre kontakty wyświetlają mi się jako same numery, bez danych osobowych rozmówcy, przez co muszę zgadywać kto dzwoni. W moim przypadku dotyczy to w zasadzie jednego, dwóch numerów. Próbowałem zmieniać numery kierunkowe +48, nie pomogło. System się uparł, że osoby X nie będzie mi wskazywał z imienia. I to na kilku telefonach.
  • Byłbym zapomniał, w Lumiach 950 XL usunięto z ustawień jakże użyteczną opcję „Wibracje po odebraniu mojego połączenia”. Dlaczego? Na Lumii 930 jest ona dostępna cały czas, podobnie jak dodany niedawno gest odłożenia telefonu. Czemu nie ma tego w 950/XL?
  • MS Edge nadal potrafi lekko drenować baterię. O ile sam system pod kątem zarządzania energią działa świetnie, identycznie jak przy W8.1, to najwięcej problemów wciąż sprawia Edge. Przeglądarka pozostawiona w tle potrafi ukraść sporo % z baterii, a analiza opcji Użycie energii wskazuje właśnie na pobór w tle przez tę aplikację jako głównego winowajcę drenażu. Żeby było zabawniej, Edge jest chyba jedyną aplikacją, której nie da się zabronić działania w tle. Zresztą, zwykłe działanie też potrafi nieźle obciążyć baterię, tak więc sama aplikacja wymaga dalszych poprawek. Być może wydanie wtyczki adblock nieco by pomogło, ale wtyczek nie zobaczymy.
  • Z powyższą niedoróbką związany jest też fakt, że menedżer zadań nadal nie wyświetla wszystkich uruchomionych aplikacji, przez co, mimo pozornego wyłączenia wszystkich programów, kilkanaście kolejnych nadal siedzi w pamięci, a system nie potrafi ich automatycznie wprowadzić do podglądu. Tak więc sądzimy, że Edge jest wyłączone, a ono wcale nie jest. Dopiero mozolne klikanie w przycisk „wstecz” ujawnia kolejne programy… Problem rozwiązany w Redstone. Miejmy nadzieję, że skutecznie.
  • Pojawiły się też problemy z funkcją ograniczenia zużycia danych. Zmiana daty nie resetuje wartości, dalej mamy wskazanie tego samego zużycia. Dopiero po czwartej próbie system zresetował mi wskazania. Poza tym wpisanie np. 14 dnia kończy się tym, że system pokazuje nam 13, czyli jeden dzień wstecz…
  • Zarządzanie dźwiękami aplikacji kieruje do… ustawień Szybkich akcji. Coś tu chyba jest nie tak. Podobnie na Redstone.
  • Ustawienia głośności na belkach prowadzi czasami do nieoczekiwanych rezultatów. Zwiększamy głośność, a wcale tak nie jest. Poza tym, kiedy doczekamy się możliwości ustawienia poziomu głośności dla poszczególnych programów? Wyciszenie powiadomień systemowych prowadzi do wyciszenia smsów i telefonu… Czemu nie da się wyciszyć osobno powiadomień z facebooka czy innych aplikacji? Opcja jak widać jest, ale nie działa…
  • Pojawiają się też problemy z responsywnością paska nawigacyjnego. Czasami dopiero za czwartym kliknięciem w przycisk wstecz udaje mi się wyjść z ustawień. To wg mnie jeden z poważniejszych błędów w oprogramowaniu. Błąd ustąpił po zresetowaniu ustawień.
  • Comiesięczne aktualizacje telefonu mogą powodować błędy. O ile zaktualizowanie Lumii 950 XL z wersji 10586.0 do 10586.338 było szybkie i bezbolesne, tak już czerwcowa aktualizacja .420 zakończyła się poważnym błędem – system przestał rozpoznawać port usb-c. Na szczęście telefon był na tyle naładowany (pomogła też poduszka indukcyjna), że udało się bez problemu zresetować system. Takie zdarzenia miejsca mieć nie powinny.
  • Błędy aktualizacji występowały i występują nagminnie przy starszych modelach Lumia: nadal brak aktualizacji części ustawień: „aktywacja głosowa”, „wyświetl” w Dodatkach; pozostawiona opcja „Konto Nokia”. MS najwyraźniej przeoczył fakt, że opcja „wyświetl” powinna być zastąpiona Profilem kolorów. Redstone nic tu nie poprawia. Do tego po aktualizacji z 8.1 mamy całą stertę wygaszonych aplikacji na czele z HERE i Mixradio. W przypadku Lumii 930 aktualizacja do W10 wyłącza opcję HDR w aparacie (jest widoczna, ale dane zdjęcia nie podlegają już dalszej obróbce), przez co czeka nas przymusowe przechodzenie przez przywracanie (resetowanie) systemu.
  • Niedopracowany jest nadal sam proces przywracania systemu (reset lub WDRT), który wymusza za każdym razem aktualizację blisko 50 aplikacji systemowych. Jakiż to problem zaktualizować bazę aplikacji na serwerze? Jak długo mamy się męczyć ze starą wersją sklepu? Mam nadzieję, że tylko do 2 sierpnia… Taka sama sytuacja jest również w wersji stacjonarnej i ciągnie się za Windowsem od czasów „Ósemki”, kiedy to wprowadzono sklep z aplikacjami. Od ponad trzech lat nikt nie wpadł na to by na bieżąco aktualizować nie tylko buildy, ale i aplikacje!
  • Pogoda – nadal brak możliwości pełnoekranowego podpięcia aplikacji pod Ekran blokady. W zasadzie można się już do tego przyzwyczaić.
  • Brak wsparcia dla plików .txt i .zip to kuriozum. Konieczne są dodatkowe aplikacji. Dobrze, że chociaż są. Polecam tu np. świetne NotepadX (bezpłatna) i 8-Zip (4,50 zł da się przeżyć).
  • Opcja „Pamięć” występuje zarówno w Aplikacjach, jak i Ustawieniach.
  • Wiele osób pisze o problemach z Aparatem. Zdjęcia na Lumiach 930 a szczególnie 950/XL są mimo wszystko świetne. W przypadku L950XL zauważyłem ostatnio jedną rzecz: zdjęcia wykonane bez lampy błyskowej mają nieco zbyt ciepłe barwy. Biel w pełnym słońcu jest lekko kremowa, ciepła. Biała tablica informacyjna nie do końca biała. Dopiero ręczna zmiana balansu bieli prowadzi do prawidłowych wyników. Podobnie jest z odrobinę zbyt podbijanym ISO. Mimo wszystko Aparat powinien oferować kilka trybów zdjęć, czy filtrów, a nie na siłę lekko ocieplać zdjęcia. W przypadku Lumii 950 XL szereg poprawek przyniosło nowe firmware, a kilka dni temu doczekaliśmy się też kolejnego buildu aplikacji Aparat. Nowych zdjęć tych samych ujęć niestety nie wykonałem z uwagi na załamanie pogody, natomiast zdjęcia wykonane w domu wskazują, że problem został naprawiony. Biały pled znów jest biały. Zdjęcia są też wyraźnie jaśniejsze. Pozostaje tylko weryfikacja scen w pełnym słońcu.
  • O takich brakach funkcjonalności jak usunięcie wsparcia dla mowy w języku polskim, brak natywnego czytnika rss, Cortany czy spójności w wyglądzie aplikacji (różne formy ui) nawet nie warto wspominać. Nic się tutaj nie zmieniło.

Jak widać lista usterek jest długa, ale w zasadzie obejmuje jedynie drobne niedoskonałości, niedoróbki i niewielkie braki systemowe. Da się z tym żyć, ale lepiej gdyby ich nie było. System działa na tyle szybko i stabilnie, że na część problemów można przymknąć oko. Najwięcej problemów występuje na starszych Lumiach świeżo po aktualizacji, a nie każda osoba zna na tyle system, by znać wszystkie możliwości resetowania ustawień. Problematyczny jest niestety nadal sam proces aktualizacji, destabilizujący pracę urządzenia i wielokrotnie kończący się na przywracaniu ustawień.

Większość ze wskazanych błędów, na czele ze źle działającym dialerem, nadal widoczna jest w Redstone; część już została naprawiona w nowej odsłonie systemu. Pozostaje liczyć na to, że z pozostałymi Microsoft upora się szybciej niż później.

A jak działa najnowsza wersja systemu na Waszych Lumiach? Jakie dostrzegacie błędy?