Twórcy aplikacji ProShot zafundowali nam niezbyt miłą niespodziankę

A w zasadzie to nawet kilka niespodzianek… Na nową wersję aplikacji ProShot czekamy już co najmniej od miesiąca, kiedy miała mieć miejsce oficjalna premiera. Prace się przeciągnęły – na szczęście w sobotę ogłoszono w końcu premierę, która miała nadejść dzisiaj.

Niestety, możliwe, że dzisiaj nowej aplikacji nie zobaczymy. Eddie Kezeli, dyrektor firmy, poinformował kilka godzin temu o problemach z publikacją programu w Sklepie Windows. O poranku czasu Los Angeles (czyli u nas wieczorem) będzie się w tej sprawie kontaktował z Microsoftem. Przy pomyślnym załatwieniu sprawy, aplikacja wyląduje w sklepie dzisiaj wieczorem lub w nocy.

Druga kwestia jest znacznie mniej przyjemna. Developerzy opublikowali właśnie zbiór odpowiedzi na najczęstsze pytania, z których wynika, że nie będzie aktualizacji starszej aplikacji. Nowy ProShot będzie udostępniony jako odrębna aplikacja w sklepie, i płatna dla wszystkich, nawet tych co kupili starszą wersję dwa dni temu. Stara wersja zmieni nazwę i nie otrzyma żadnych nowych funkcji.

A teraz garść pytań do twórcy aplikacji:

Kiedy nastąpi premiera? Jaka będzie cena aplikacji?

ProShot dla Windows 10 opublikowany zostanie w poniedziałek 15 sierpnia 2016 r. Przez pierwsze 24 godziny cena wyniesie 1,99 $ (ok. 8 zł), później aplikacja kosztować będzie 3,99 $ (ok. 16 zł). Wymagania: Windows 10 build 10586 lub nowszy. Aplikacja uruchomi się na telefonie, tablecie, laptopie, PC, wszystkim co posiada Windows 10.

Dlaczego muszę płacić za program, skoro już za niego zapłaciłem?

Rozumiemy, że dla wielu osób pieniądze mają znaczenie. Oto co nastąpiło:

  1. Musiałem zmienić konto developerskie z kilku powodów. Starsza wersja ProShot pozostała na starym koncie na skutek zasad stosowanych przez MS. Nie byłem w stanie dokonać transferu starszej aplikacji na nowe konto, przez co ścieżka aktualizacji stała się niemożliwa.
  2. Nowy ProShot tworzony jest od nowa. Zamiast użyć starego kodu, postanowiłem zacząć wszystko od początku, na świeżo. Było to również wymagane z tego powodu, że procesy komunikacyjne pomiędzy aparatem a aplikacją w Windows 10 są całkowicie inne. ProShot to coś więcej niż aplikacja, to system operacyjny dla kamery. Tylko dzięki temu możliwe było wprowadzenie setek nowych udoskonaleń i nowych funkcji, których nie zobaczycie na żadnej innej platformie.

Co zobaczymy w takim razie nowego?

Sporo:

  • Aplikacja potrafi teraz obsługiwać wideo z pełną ręczną kontrolą nad wszystkimi parametrami obrazu w czasie rzeczywistym.
  • Aplikacja potrafi wykonywać zdjęcia RAW (zapisywane jako plik TIFF).
  • Nowy, bardziej czytelny interfejs.
  • Całkowicie zmieniony proces obróbki obrazu.
  • Szybszy start.
  • Aplikację przygotowano w formacie UWP, dzięki czemu uruchomi się na każdym urządzeniu z W10.

A czego nie zobaczymy?

Nie są dostępne filtry w czasie rzeczywistym oraz funkcja highlight clipping (korekty zbyt jasnych obszarów?). Spędziłem sporo miesięcy by wprowadzić te funkcje w starym ProShocie. Na W10 jest to średnio wykonalne i pracuje w miarę jedynie na Lumii 950.

Co się stanie ze starszą wersją ProShot dla Windows Phone?

Będzie nadal dostępna w sklepie pod nazwą ProShot Classic. Wersja ta nie otrzyma żadnych nowych funkcji, jedynie aktualizacje krytyczne bezpieczeństwa.

Co dalej?

Tak jak przez lata aktualizowałem starszą wersję, tak samo planuję utrzymania wsparcia dla Windows 10. Zawsze wsłuchuję się w głosy użytkowników i ich opinie, stąd też mam już gotową ogromną listę rzeczy do dodania. Zbudowałem solidny kawałek oprogramowania i nie mogę się doczekać gdzie nas zabierze przyszłość!

Osoby, które kupiły program w sobotę mogą czuć się przysłowiowo już „wyruchane” przez developerów. Płacić dwa razy za to samo to nawet Microsoft na to nie wpadł. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie możliwe pobranie licencji w oparciu o dane konta MS.

Źródło: Forum Windows Central

Aktualizacja: Microsoft pracuje już nad rozwiązaniem problemu.