Od 25 lipca obowiązkowa rejestracja kart pre-paid

2 lipca br. weszła w życie ustawa o działaniach antyterrorystycznych, nakładająca obowiązek rejestracji wszystkich, do tej pory anonimowych, kart pre-paid. Już teraz operatorzy oferują szereg promocji, mających zapewnić sprawny proces realizacji ustawy.

Zagrożenie terrorystyczne w naszej części świata jest coraz wyższe, o czym świadczą niedawne wydarzenia z Francji oraz Niemiec. Organizacja szczytu NATO oraz Światowych Dni Młodzieży stanowiła kolejny pretekst, poza dostosowywaniem naszego prawodawstwa do wymagań UE, do wzmocnienia pozycji służb i kontroli nad społeczeństwem.

Jednym z narzędzi do walki z terroryzmem ma być obowiązkowa rejestracja kart SIM, kupowanych w formacie pre-paid. Ustawodawca, zapowiadając tę zmianę, tłumaczył się troską o to, by karty pre-paid „nie były anonimowe, co ułatwi ich identyfikację w sytuacji podejrzenia o terroryzm”. Można się jedynie zastanawiać czy taka argumentacja jest wyrazem jedynie naiwności rządzących, czy świadomych ukrywaniem prawdziwych przesłanek wdrożenia nowych zasad rejestracji kart. Fakt rejestracji lub braku rejestracji kart pre-paid nie ma żadnego związku z ilością zamachów terrorystycznych czy stopniem tego zagrożenia, a nawet stopniem przestępczości.

Rejestracja pre-paid dominuje to rozwiązanie najszerzej stosowane w krajach trzeciego świata, Ameryce Płd i, oczywiście, w krajach zachodnich Unii Europejskiej, ale też z wyjątkami. Pre-paidy są obowiązkowo rejestrowane we Francji czy w Niemczech, ale już nie w Wielkiej Brytanii. Wprowadzenie obowiązku rejestracji kart w Meksyku doprowadziło wyłącznie do kradzieży tożsamości oraz samych kart. Po 3 latach władze tego kraju wróciły do poprzednich rozwiązań, bo rejestracja kart doprowadziła jedynie do większych problemów i chaosu.

Trzeba być poza tym wysoce naiwnym by wierzyć w to, że terroryści czy przestępcy będą masowo rejestrować karty na swoje prawdziwe nazwiska. Jedyny być może pozytywny aspekt tego zapisu to ograniczenie skali działania różnego rodzaju dowcipnisiów, dzwoniących z informacjami o alarmie bombowym. Rzecz jasna nawet obecnie żadna karta pre-paid nie jest anonimowa, bo danego rozmówce można zlokalizować po numerach imei telefonu, miejscu wykonywania rozmowy, monitoringu, głosie itd.

W każdym razie rejestracja kart została uchwalona i weszła w życie 2 lipca tego roku. Dzisiaj jest ostatni dzień na zakup anonimowej karty, od 25 lipca wszystkie nowo kupowane karty pre-paid będą obowiązkowo rejestrowane w oparciu o dowód tożsamości własny lub opiekuna, w przypadku osób małoletnich. Obecni właściciele kart muszą i tak zarejestrować je do 1 lutego 2017 r. Następnego dnia operatorzy wyłączą wszystkie niezarejestrowane karty SIM w naszym kraju.

W związku z wymaganą rejestracją praktycznie wszyscy operatorzy komórkowi wprowadzili promocje, mające zachęcić aktualnych klientów do pozostania w ich sieci i rejestracji karty lub też klientów innych sieci do przejścia i zmiany operatora.

Orange oferuje bonus 1000 minut i 10 GB internetu do wykorzystania w ciągu 30 dni. PLAY kusi klientów kwotą doładowania 100 zł na rozmowy i smsy, 10 GB internetu na 30 dni i rokiem ważności konta. Obecni klienci sieci mogą dostać dodatkowe doładowanie do wysokości 500 zł w zależności od długości posiadania karty. Plus oferuje doładowanie 500 zł, 50 GB internetu i rok ważności konta. T-Mobile oferuje 100 zł na rozmowy. W Virgin dostaniem do 13 GB internetu m-cznie.

Patrząc na te „promocje” posiadaczom kart pre-paid mogę polecić jedno: abonament, dzięki któremu mamy wszystkie usługi bez limitów i żadne 100 lub 500 zł do szczęścia nam nie jest potrzebne, a dodatkowo będziemy mogli kupować aplikacje w MS Store i doliczać je do rachunku…