Nie będzie drugiej fali aktualizacji do Windows 10 Mobile

W czwartek Microsoft zaskoczył wszystkich. Tym, że wydał Windows 10 Mobile, w co wielu wątpiło, oraz ograniczonym zakresem telefonów, objętych aktualizacją, co z kolei wielu użytkowników doprowadziło do szewskiej pasji.

Równie zaskakujący był sposób ogłoszenia i wdrożenia aktualizacji do nowego systemu. Cichaczem, bez rozgłosu. Bez jakiejkolwiek wielkiej konferencji, tak jakby gałąź TH2 była już spisana na straty a Microsoft koncentrował się już na ogłoszeniu nowości w edycji Redstone. Te, wg leaksterów mają „powalić nas na ziemię”. Cokolwiek to ma znaczyć.

Dla wielu smutnym zaskoczeniem było obcięcie ilości Lumii objętych aktualizacją. De facto wsparciem objęto wszystkie telefony z „1” i „2” fali (batch), o których pisaliśmy w styczniu. Nie załapał się tylko HTC One M8. Trzeci batch, zgodnie z przewidywaniami, nie uzyskał w ogóle wsparcia. Telefony te oznaczone były statusem zinterpretowanym jako „być może / później”, co dawało nadzieję, że cała grupa dobrych telefonów z serii x2x jeszcze kiedyś się może załapie.

Zresztą, już od lipca była mowa o tym, że udostępnianie aktualizacji będzie miało miejsce falami i w pierwszej pójdą jednostki najlepiej dostosowane sprzętowo. Tak samo twierdzili kolejni operatorzy. Również czwartkowa lista Microsoftu sprawiała wrażenie, że wskazuje jedynie „aktualne” telefony (the current list of phones), czyli że mogą dojść kolejne, a na dodatek po chwili nieobecności dołączyła do nich Lumia 1520. Internaci podnieśli krzyk, gdzie jest model Lumia Icon, którego komponenty są praktycznie takie same jaki Lumii 930 (poza drobnymi różnicami w obsłudze sieci 2G/3G).

Wczoraj Gabe Aul rozwiał wątpliwości. Na swoim koncie tweeterowym obwieścił, że żadnej drugiej fali aktualizacji nie będzie. Rozważana jest jedynie Lumia Icon (929), co nikogo nie powinno dziwić:

2016-03-19

W świecie Microsoftu niczego jednak nie możemy być pewnym. Rzeczy ulegają zmianom na skutek protestów użytkowników (czego przykładem zmiany w polityce onedrive). Nie zdziwiłbym gdyby za 2 miesiące Microsoft zawalony groźbami pozwów sądowych i negatywnymi opiniami ogłosił jednak zmianę swojej decyzji. W końcu po protestach dość szybko ogłoszono „rozważanie modelu Icon”. Czas pokaże.

Tak przy okazji, brak serii x2x (z wyjątkiem 1520) w procesie aktualizacji wynikać ma z samego feedbacku i wysokiego wskaźnika niestabilności. Osobiście nie widzę w tym nic dziwnego. Pamiętam jak moja Lumia 925 wariowała na kolejnych buildach insidera i chodziła momentami tak źle, że miałem ochotę rzucić nią o ścianę. Dwa rdzenie jak widać to za mało na nowy system. To, że komuś chodzi dobrze nie znaczy, że w 90 % przypadków nie chodziło źle, a MS po prostu nie był w stanie sobie z tym poradzić.

Przy okazji, dzisiaj rano otrzymałem ankietę, czy poleciłbym telefon Lumia 930 swoim znajomym. Oczywiście tym razem wstawiłem same dziesiątki. Bo jeszcze za chwilę by się okazało, że na skutek negatywnego feedbacku i ankiet L930 wypada z Insidera i nie dostanie Redstone.

Dlatego dla mnie osobiście wypuszczenie systemu Windows 10 Mobile w obecnej formie to salomonowe rozwiązanie. System nie jest do końca dopracowany, tak jak każdy system na początku swojego istnienia, ale lepiej, że został wypuszczony na nowsze smartphone’y niż gdybyśmy mieli czekać kolejne pół roku po to tylko, by dodać do listy Lumię 920. Zresztą, jak często zmieniacie telefony? Czy czteroletni sprzęt spełnia nadal wasze oczekiwania? Jeżeli ktoś nie ma ich zbyt wysokich to równie dobrze nie potrzebuje W10M do szczęścia. W8.1 mu wystarczy. Tyle że powinno to być powiedziane na samym początku. Po raz kolejny zawiodła polityka informacyjna a raczej jej brak.

Tymczasem media za granicą więcej uwagi poświęcają wczorajszej „seksistowskiej imprezie” Microsoftu GDC 2016 niż premierze Windows 10 Mobile:

GDC2016

autor zdjęcia anonimowy