Mi Band – tania alternatywa dla opaski Microsoft

Tajwański Mi Band to moim zdaniem jedno z ciekawszych urządzeń fitness na rynku. Rewelacyjnie niska cena, kilkumiesięczny czas pracy na jednym ładowaniu i całkiem ciekawy wygląd zostały docenione przez użytkowników, i to nie tylko na rynkach wschodzących. Opaska bije rekordy popularności również w Europie Zachodniej oraz w USA, gdzie potencjalnych konsumentów stać na droższe rozwiązania. Do 20 września br. sprzedano już 10 mln egzemplarzy.

Mi Band dostał się w moje ręce całkiem przypadkiem. Tak jak wielu użytkowników telefonów Lumia szukałem dobrej opaski fitness, pozwalającej na monitoring codziennej aktywności. Pierwszy wybór był oczywisty: Microsoft Band. Świetnie wyglądający gadżet z pełnym wsparciem dla systemu MS Phone i tylko dwie, kluczowe niedogodności: dość wysoka jak na polskie warunki cena (przed wakacjami 950 zł w górę, na polskich portalach aukcyjnych dochodziły jeszcze koszty VAT i marży sprzedawców, obecnie, wraz z premierą MS Band 2, cena spadła do akceptowalnego poziomu 650 zł) i do tego dość krótki czas pracy na baterii. Perspektywa ładowania kilku urządzeń co dwa dni napawała mnie zgrozą. Na szczęście mamy alternatywę: Mi Band firmy Xiaomi.

Mi Band

Pierwsze wrażenie

Opaska Mi Band wyróżnia się praktycznie w każdym aspekcie. Po pierwsze, cena: od 14  $ na popularnych serwisach zagranicznych, z niestety dość długim okresem oczekiwania na dostawę, po ok. 90 zł na rynku krajowym. Kupno opaski w Polsce, pomimo nieco wyższej ceny (20 zł więcej można przeboleć), ma jednak kilka istotnych zalet: szybki czas realizacji (w moim przypadku 2 dni robocze, a nie 2 tygodnie), faktura VAT i możliwość zwrotu do 14 dni w oparciu o przepisy krajowe w przypadku niezadowolenia z produktu lub jakichkolwiek wad ukrytych. W porównaniu do cen konkurencji – przepaść na korzyść Xiaomi.

Pomimo niskiej ceny opaska nie jest brzydka, nie wygląda „odpustowo”, nie jest to, jak można by się spodziewać, jakaś typowa, chińska tandeta. Wykonanie jest solidne, pasek z gumy hipoalergicznej jest wygodny i nie drażni skóry, wysuwany moduł trzyma się pewnie w samej opasce. Tylko raz, przy pierwszym założeniu, główny moduł o mały włos nie wyleciał z opaski i nie zgubił się po drodze, ale była to wina złego założenia z mojej strony.

Warto dodać, że same paski są wymienne i produkowane w różnorakich kolorach. Dla mnie idealnym połączeniem jest czarna opaska z równie czarną Lumią. Wraz ze srebrnymi obramowaniami wygląda (w miarę) elegancko i biznesowo, komponując się ze srebrnymi obramowaniami Lumii 930 czy 925. Nie jest to oczywiście jakość topowych urządzeń, ale też nie trzeba wstydzić się swojego „banda”, założonego do garnituru.

Mi Band

Komponenty i czas pracy

Poza wyglądem na wyróżnienie zasługują też materiały z jakich opaska została wykonana. Wysokiej jakości chip bluetooth oraz sensor ruchu, nierysujący się, jak na razie, główny moduł i sama guma opaski. Największe wrażenie robi jednak bateria. Microsoft Band z ładowaniem co 2 dni czy inne wynalazki Apple, wymagające codziennego ładowania, mogą się schować. Ile więc wytrzymuje Mi Band? Tydzień? Miesiąc? W moim przypadku do trzech miesięcy ciągłej pracy. Xiaomi zapewnia bezproblemowy miesiąc działania opaski na jednym ładowaniu, ale dotyczy to urządzeń z androidem, gdzie band dostarcza nieco więcej funkcjonalności i pozwala m.in. na powiadamianie za pomocą wibracji o otrzymanych wiadomościach czy połączeniach przychodzących. Po kolejnej aktualizacji oprogramowania, i dodaniu nowych funkcji, opaska zużywa nieco więcej energii, ale i tak od dnia zakupu (11 maja br.) opaskę ładowałem tylko dwa razy: 7 sierpnia i 20 października. Jak na komórkowe standardy, i praktycznie codzienne, nawet dwukrotne ładowanie telefonu, Mi Band jest urządzeniem pod tym kątem niezwykłym: zakładasz na rękę i zapominasz.

Poza czasem pracy baterii producent chwali się też wysokiej klasy podzespołami, w tym czujnikiem ruchu „klasy militarnej”, cokolwiek by to nie znaczyło, a na pewno oznacza jedno: wysoką jakość wykonania i bezawaryjność, a przede wszystkim, wysoką dokładność pomiarów.

Oprogramowanie

Jakie funkcje zapewnia Mi Band? Wszystko zależy od systemu operacyjnego (Windows Phone vs Android / iOS), telefonu (Xiaomi) oraz zainstalowanego oprogramowania.

W przypadku systemu Windows Phone / Mobile ilość dostępnych opcji jeszcze do niedawna była mocno ograniczona, a mówiąc szczerze prawie zerowa. Aplikacje dostępne w sklepie firmy z Redmond oferowały jedynie zliczanie kroków i inteligentne wybudzanie, nic poza tym. Programy, dodajmy, nieoficjalne, bo Xiaomi wciąż nie wspiera środowiska Windows ani, przynajmniej na razie, wspierać nie zamierza. Wreszcie, same aplikacje zaczęły się pojawiać dopiero w I kwartale tego roku. Mi Band praktycznie do marca 2015 nie był w ogóle wspierany, nawet w formie nieoficjalnej i jego zakup przez użytkowników WP nie miał najmniejszego sensu.

Sytuacja zmieniła się 12 czerwca kiedy to Ian Savchenko, twórca aplikacji Bind Mi Band, opublikował nową wersję swojego oprogramowania, wprowadzającą – po 3 miesiącach od premiery – szereg istotnych nowości. Poza przemodelowaniem ekranu postępu, wprowadzono wyświetlanie przebytego dystansu i spalonych kalorii, do tego, w końcu, udało się wprowadzić monitoring ostatniego snu. Na początku sierpnia opublikowano kolejną, dużą aktualizację, wprowadzającą zapis historii przebytych kroków (v 1.5) a 17 września dokonano lokalizacji na dziewięć nowych języków, w tym na język polski (v 1.6). W październiku dodano mocno wyczekiwany element – synchronizację danych z OneDrive’em oraz wsparcie dla najnowszej wersji opaski z białymi diodami LED. Przy okazji, od września tego roku wszystkie nowe teksty i funkcje w aplikacji tłumaczone są na język polski przez moją osobę.

miband_05

Jak widać developer BMB nie próżnuje i na kolejne miesiące zapowiada szereg nowych udoskonaleń. Po pierwsze, ulepszenia dotyczące monitoringu snu, zapis historii snu, do tego kilka innych poprawek oraz kolejna przebudowa interfejsu. Możliwe też, że wprowadzony zostanie czarny motyw kolorystyczny do wyboru. Warto dodać, że Bind Mi Band działa bez problemu z systemem Windows 10 Mobile w wersji Insider Preview.

Piszę o Bind Mi Band bo w tej chwili jest to jedyne sensowne oprogramowanie dla polskich właścicieli Lumii. Mi Band Tracker Beta przez długi okres czasu nie był dostępny w naszym regionie a po udostępnieniu nie zaoferował niczego specjalnego. Podobnie Mi Band Companion, który na dzień dobry atakuje użytkownika reklamami i zerową funkcjonalnością. Na tym tle Bind Mi Band wyróżnia się świetnym designem oraz rozbudowaną, w porównaniu do konkurencji, wersją pro, niestety niezbyt tanią (13 zł) jak na standardy cenowe aplikacji komórkowych, ale zaręczam, że będą to wyjątkowo dobrze wydane pieniądze. Bind Mi Band w podstawowej wersji oferuje jedynie część funkcjonalności, w tym krokomierz oraz inteligentne wybudzanie, ale na szczęście nie umieszcza żadnych reklam. Wykupienie subskrypcji (bezterminowej, lub rocznej na próbę za 50 % ceny) dodaje analizę snu, historię kroków, synchronizację danych w chmurze OneDrive.

miband_01

Przegląd funkcji

Co oferuje sama opaska w połączeniu z BMB? Najbardziej podstawową funkcją jest oczywiście Krokomierz, który sprawdza się całkiem nieźle, dość dokładnie zliczając ilość wykonanych kroków. Pomiar prawdopodobnie odbywa się w oparciu o analizę położenia czujnika w przestrzeni. Samo poruszanie ręką stojąc w miejscu nie przynosi żadnych rezultatów, za to trzymając wyprostowaną rękę (np. w trakcie koszenia ogródka) opaska zlicza prawidłowo kroki, mimo że ręką nie ruszamy. Ekran tytułowy aplikacji wskazuje dystans i spalone kalorie, jak również pasek postępu w oparciu o ustawiany indywidualnie cel dzienny (domyślnie: 10 tys. kroków). Niestety, na tym kończą się możliwości monitoringu naszych działań fitness, opaska poza krokami nie mierzy żadnych innych aktywności. Obrazek atrakcyjnej Azjatki na stronach Xiaomi, pędzącej z mi bandem na rowerze, wprowadza tylko w błąd.

miband_03

Przejdźmy dalej. Alarmy zapewniają możliwość ustawienia trzech schematów budzików. Domyślnie dla dni roboczych, weekendów oraz na cały tydzień, przy czym możemy wybrać dowolnie dni w każdym schemacie. Dodatkowo, po kliknięciu na godzinę, pojawia się opcja budzika inteligentnego („smart”), który uruchamia wibracje do 30 minut przed wyznaczoną godziną, w momencie kiedy ciało jest wybudzone – znajduje się w fazie płytkiej snu. Jeżeli nie wstaniemy, opaska po ok. 10 minutach znowu wibruje.

miband_02

Warto dodać, że funkcja inteligentnego wybudzania nie występuje w wielu topowych opaskach w tym w pierwszej wersji MS Band, która posiadała wyłącznie zwykły budzik, bez opcji smart.

Czy to się sprawdza? W moim przypadku – zdecydowanie tak! Do tej pory miałem problem wstać o 7 rano, po miesiącu używania opaski wstaję wyspany o 6:30 nad ranem, po 6 godzinach snu. I w zasadzie tylko dla tej funkcji warto wydać te 90 zł, by zapewnić sobie zdrowszy sen i wcześniejsze pobudki do pracy…

Analiza snu oferuje jedynie podstawowe informacje o długości naszej drzemki, procentowe wskazanie jakości snu, czas spędzony w łóżku, czas faktycznego snu oraz ilość pobudek. Na razie tyle, w niedalekiej przyszłości mają się pojawić kolejne opcje, w tym historia i zbiorcza prezentacja gromadzonych danych, podobnie jak to miejsce na androidzie. Monitoring snu po ostatnich aktualizacjach jest bardzo dokładny, wskazuje faktyczne godziny położenia się w łóżku, zaśnięcia, przebudzenia i wstania. Odłożenie opaski na biurko na 20 minut nie generuje już fałszywego monitorowania snu i nadpisywania faktycznych ustawień.

miband_04

Niestety jedna, świetna funkcja z androida / iOS na pewno nie będzie dostępna – powiadamianie za pomocą wibracji np. o otrzymanym smsie. Na dzień dzisiejszy jest to technicznie niemożliwe z uwagi na obostrzenia Microsoftu. Przynajmniej w tej generacji sprzętu. Opaska powiadamia nas wibracjami wyłącznie o osiągniętym poziomie celu dziennego (33, 66, 100 %).

Wady

Czy opaska ma wady? Na pewno nie jest to produkt dla osób, którym zależy na większej ilości danych, pulsometrze, mierzeniu temperatury skóry, powiadomieniach na ekranie lcd, zegarze etc. Mi Band to opaska podstawowa, oferująca w zasadzie trzy główne funkcje: analizę kroków, monitoring snu i inteligentne wybudzanie. Jeżeli nie oczekujemy żadnych większych „ficzerów”, a dodatkowo zależy nam na czasie pracy baterii, Mi Band będzie w sam raz dla nas. Jeżeli ważne są dla nas inne funkcje fitness, a cena nie gra roli, lepiej zastanowić się nad innym produktem.

Kolejną wadą jest też ciągły brak oficjalnego wsparcia ze strony Xiaomi, co wyklucza oficjalne aktualizacje firmware. Jeżeli chcemy zaktualizować oprogramowanie wewnętrzne opaski, musimy sparować ją z telefonem pracującym na androidzie 4.4 lub iOS-ie. Jak się okazuje brak wsparcia ma też swoje nieoczekiwane zalety. Najnowsza aktualizacja firmware Xiaomi „uziemiła” wszystkie opaski (chwilowy brak możliwości zliczania kroków) co wywołało burzę wśród użytkowników Apple’a. Mój znajomy dzwonił do mnie nawet bym przypadkiem nie wykonywał aktualizacji firmware.

Ostatnia wada to brak wspierania wszystkich opcji dostępnych na innych systemach operacyjnych; chodzi tu przede wszystkim o brak wibracji przy połączeniach przychodzących i otrzymywanych smsach oraz bardziej szczegółowej analityki aktywności i możliwości jej porównywania ze znajomymi. Czy funkcja ta pojawi się w przyszłości? Zobaczymy po premierze Windows 10 i nowych telefonów.

Podsumowanie

Mi Band to opaska zdecydowanie warta polecenia. Za w zasadzie śmieszne pieniądze otrzymujemy urządzenie oferujące zliczanie kroków, monitoring snu i inteligentne wybudzanie. Do tego działające dwa – trzy miesiące bez ładowania. Mi Band jest urządzeniem budżetowym, z podstawowymi funkcjami, ale w tej klasie jest bez cienia wątpliwości najlepszym bandem na rynku. Jeżeli nie potrzebujecie bardziej zaawansowanych funkcji takich jak np. pulsometer czy szczegółowy monitoring innych aktywności (rower, pływanie etc), Mi Band przypadnie nam do gustu. Ja osobiście nie potrzebuję i zdecydowanie bardziej wolę prostą opaskę niż super zaawansowany smartwatch, wymagający codziennego ładowania.

A jakie jest Wasze zdanie w tym temacie? Czy wolelibyście opaskę oferującą podstawowe funkcje, ale wytrzymującą na jednym ładowaniu ponad dwa miesiące, czy sprzęt wyższej klasy, tyle że dziesięć razy droższy i wymagający nawet codziennego ładowania?

PS W chwili obecnej warto jednak wstrzymać się z zakupem – w sobotę Xiaomi zaprezentowało udoskonaloną wersję Mi Banda „1s”, z wbudowanym pulsometrem i nadal w tej samej, rewelacyjnie niskiej cenie.

Zalety:

[+] cena

[+] fenomenalna żywotność baterii

[+] rozbudowane, nieoficjalne wsparcie dla systemu Windows (Bind Mi Band)

[+] jakość komponentów

[+] wysoka precyzja pomiarów

[+] działa z Windows 10 Mobile

Wady:

[-] nadal brak oficjalnego wsparcia ze strony Xiaomi

[-] nie działa część funkcji w porównaniu z systemami android i iOS

[-] brak analizy innych aktywności fizycznych poza chodzeniem

Kod QR