Microsoft jest już blisko spełnienia wizji jednego systemu Windows 10

Jak się okazuje nie tylko Microsoft dąży do zunifikowania swojego systemu na wszystkich urządzeniach. Według ostatnich informacji Apple również planuje ujednolicić systemy iOS oraz MacOS umożliwiając użytkownikom korzystanie z tych samych aplikacji bez względu na to, z jakiego urządzenia korzystają. W podobnej sytuacji jest Google, który również podąża tą samą ścieżką, na końcu której jest połączony system Android oraz ChromeOS. Microsoft ma jednak kilka lat przewagi nad konkurencją w wyścigu unifikacji i biorąc pod uwagę wszystkie poniższe elementy ma dużą szansę, aby znaleźć się na podium ze złotym medalem.

Wizja jednego systemu Windows 10 jest promowana przez Microsoft od początku powstania nowego systemu. Początki sięgają 2015 roku, kiedy to Microsoft udostępnił aktualizację Windows 10 dla użytkowników. Już wtedy w końcowej fazie prac było wspólne jądro systemu OneCore oraz wspólny system aplikacji o nazwie UWP. W kolejnych latach Microsoft wprowadzał kolejne rozwiązania w obrębie systemu zbliżając się do spełnienia swojej wizji. Windows 10 jest już bardzo blisko pełnej unifikacji czego dowodem są poniższe rozwiązania:

  • Windows OneCore – Wspólne jądro systemu Windows 10 na wszystkich urządzeniach. Microsoft wprowadził pomyślnie OneCore w 2015 roku.
  • Windows UWP – Zunifikowana platforma z uniwersalnymi aplikacjami UWP (Unified Windows Platform). Microsoft zunifikował platformę z aplikacjami, która działa na systemach Win32 (x86, x64), ARM oraz Xbox.
  • Windows 10 on ARM – System Windows 10 przystosowany do pracy z procesorami wykonanymi w architekturze ARM. Został zaprezentowany pod koniec 2016 jako system dla tzw. zawsze połączonych PC (Always Connected PCs). Procesory ARM wspierają systemy Windows 10 S, Windows 10 Home oraz Windows 10 Pro i mogą emulować aplikacje Win32.
  • Windows Core OS – System Windows 10 oparty na modułach. Ukończony będzie wyglądał zawsze tak samo, ale jego komponenty takie jak obsługa aplikacji Win32 czy obsługa funkcji telefonicznych może być dowolnie dodawana lub usuwana przez twórców sprzętu OEM. Więcej informacji opisaliśmy w tym artykule.
  • Windows CShell – Elastyczna powłoka systemu Windows 10, która dopasowuje interfejs użytkownika do rozmiaru wyświetlacza. To ostatnia element układanki, który wraz z ujednoliconym jądrem systemu, zunifikowanym systemem aplikacji oraz modułowym systemem Windows 10 daje możliwość automatycznego dopasowywania się interfejsu użytkownika do rozmiaru wyświetlacza.

Niestety w trakcie rozwoju pełnej wersji Windows 10 okazało się, że mobilna wersja systemu staje się coraz cięższą kulą u nogi. Skoro system Windows 10 koniec końców ma działać na każdym urządzeniu to w takim wypadku Windows 10 Mobile jest zbędny i dlatego Microsoft zdecydował się zepchnąć go na boczny tor. To pozwoliło na dalsze wprowadzanie nowych funkcji i rozwiązań do pełnej wersji systemu w kolejnych rozgałęzieniach.

Połączenie wszystkich powyższych rozwiązań daje nieograniczone możliwości producentom w tworzeniu nowego sprzętu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć urządzenie wielkości telefonu, które po podłączeniu do dużego wyświetlacza pozwoli uruchomić pełną wersję systemu Windows 10. Dodajmy do tego możliwość emulacji aplikacji Win32 i mamy gotowy przepis na sukces.

Źródło: WindowsCentral

  • Foldex

    Uwierzę jak zobaczę 😉
    Apple i Google mają tą przewagę, że mają już gotową bazę aplikacji oraz miliony/miliardy użytkowników. Natomiast MS nie ma ani aplikacji, ani urządzeń, ani użytkowników, więc koło się zamyka. (Nie liczę tu urządzeń typu PC, bo aplikacje uniwersalne średnio się tu przyjęły).

    • Patryk PowerUser

      Wystarczyło ogarnąć projekt Astoria 😛 Można też dać łatwe narzędzie do przeportowania aplikacji z Google Play. Nie widzę przeszkód, jest dużo tanich i mocnych procesorów ARM, żeby nawet Windows 10 S mógł to pociągnąć.

      • squall0

        No ale niestety, projekt Astoria jest anulowany od 2016 z tego co czytam w Internetowych …

        • Patryk PowerUser

          Wiem, dlatego napisałem „wystarczyło”. 🙂

          • squall0

            Haha, spoko 😀

  • Temat smartfonów mogą sobie od razu odpuścić. Na tym poletku są już na własną prośbę spaleni.

  • zynio

    windows 10 Mobile kulą u nogi – czemu ? Microsoft źle się za to wziął , źle dobrał ludzi , przypuszczam że jeżeli ktoś by się porządnie za to wziął to coś z tego byłoby.Za dużo wzieli na siebie , tutaj mobile i PC a android co ? siedzi tylko w systemie Mobile , przypuszczam że jeżeli by stworzyli PC to systemy by się posypały totalnie – aktualizacje rozsypały by się no nie wiem może po kilku miesiącach.Chwalą andka tylko bo co mobile a na PC ? byłaby złość i nienawiść do systemu i tyle.

    • Jeden Windows będzie w stanie obsłużyć wszystkie urządzenia i dlatego W10M zaczął przeszkadzać. Trzeba było go odłączyć od głównego nurtu aktualizacji żeby nie opóźniał rozwoju pełnej wersji systemu.

      • Direct

        W10M wypuszczono w mocno niedopracowanej wersji w 2015 roku, więc nie pracowano nad nim od dawna, a już niecałe 2 lata później W10M okazał się niepotrzebny. To jest właśnie problem MS. Brak wizji i zbyt gwałtowne skakanie z pomysłu na pomysł.

  • wierszyk noworoczny:

    Microsoft jest już blisko, już chwyta za ogon srokę,
    wtem Nadella wyskoczył: widzę pewną zwłokę!
    nie ma użytkowników, aplikacje w bidzie!
    gdzie się wszyscy podziali?? są na Androidzie…

    • g_nokia

      Nawet wyszło rymowanie…
      No brawo Panie 👏

  • Direct

    Odpuszczenie przez Microsoft rynku Mobile stanowi początek długiego procesu końca tej firmy, przynajmniej na rynku konsumenckim. Nawet jeśli w 2018/2019 wypuszczą to mityczne urządzenie ze składanym ekranem, to co najwyżej biznes się nim zainteresuje i tylko biznes będzie na nie stać. Klientów indywidualnych opanuje Google.

    • Tablety w biznesie się nie przyjęły, więc raczej słabo widzę przyjęcie się jakiegoś wynalazku ze składanym ekranem. A jeśli już, to na pewno nie na taką skalę, aby były z tego dolary.

      • Direct

        Nic o sukcesie czy przyjęciu się nie napisałem. Inna sprawa jest taka, że protoplaści danej kategorii urządzeń często nie osiągają sukcesu. Jest firma, która choć nie wymyśliła ani odtwarzacza MP3, ani telefonu z dotykowym ekranem, ani tabletu, to właśnie jej odtwarzacz, jej telefon dotykowy i jej tablet osiągnęły sukces. Wymieniać z nazwy nie trzeba.

        • Moja opinia to rozwinięcie Twojej słusznej tezy, że jest to początek końca MS.

          A co do nowych urządzeń – jeszcze nam nieznanych – to oczywiście coś w tym jest – ktoś inny wymyślił, a ktoś inny na tym zarabia. Jednak patrząc na rynek tabletów (które miały wyprzeć laptopy), to jakoś nie wróżę MS z tym mitycznym urządzeniem spektakularnego sukcesu.
          Continiuum, Dex jakoś się nie przyjęły – bo jest to kompletnie nieużyteczne. Nie sądzę, aby użytkownicy (biznes) chcieli pracować na takich urządzeniach nawet z rozkładanym ekranem. Jest to po prostu nie wygodne. Zanim to podłączysz do większego ekranu to szybciej uruchomisz laptopa.

      • spoczko

        tak nie do końca – często widzę ludzi w branży fotograficznej lub projektowej że biegają z ipadami po klientach wiec zależy w jakiej dziedzinie się nie przyjęły. a co samego MS już o kilku lat ludzie się wypowiadają że MS nie odniesie sukcesów – choćby czasy VIsty – i co firma dalej działa i raczej ma się dobrze wiec pożyjemy zobaczymy jak rynek przyjmie ich nowe urządzenia.

  • vvti

    Medal??? buahahah za co? za pusty sklep? Devy mają gdzies za MS. W10 na ARM nie przywróci do życia telefonów od MS po tym jak potraktowali ludzi, a tym bardziej bez apek xD

  • Dancap

    Serio niech coś się ruszy w kwestii systemów bo wieje nudą w tym temacie a jeden system w telefonie i na komputerze to byłby świetnym rozwiązaniem.

    • V3

      No to już jest zintegrowane środowisko iOS ☺ Ale dobrze żeby na rynku systemów była alternatywa.
      iOS nie jest alternatywą dla Androida bo jest po prostu za drogi. Wystarczy porównać ceny Macbooka najtanszego do najtańszej alternatywy na W10.

      • spoczko

        na Macbookach nie ma iOS tylko Mac OS. Dodatkowo Android nie ma pola popisu w biznesie dla komputerów bo nie ma choćby nawet aplikacji typu do projektowania czy grafiki Adobe czy środowisk CAD typu AutoCad więc raczej nie ma tu co porównywać. Z założenia Andek był przeznaczony na rynek mobilny i jak na razie w nim pozostanie.

        • V3

          O chlopie, bedziesz mnie za slowa chwytal ? No i co z tego ze na mobilnych masz iOS, a na stacjonarkach Mac OS, skoro srodowisko OS jest spojne, i wszystkie urzadzenia czy to pod kontrola iOS czy MacOS – zarzadzane sa grupowo, jednoczesnie po skomunikowaniu. To co napisales ma mniej wiecej taki sens jak stwierdzenie:
          „….TV Samsunga, Drukarka Cannona, Laptop Dell-a, nie beda dzialaly ze soba, poniewaz wyprodukowaly je inne firmy – i (tu wstaw 3 literowe slowo) ze sie lacza po WiFi.”
          Android jest systemem mobilnym, a ty wyjezdzasz z najciezsza artyleria w postaci AutoCad ? W ogole w AC ciezko pracowac inaczej jak stacjonarnie.

          Podobnie jak Android sie nie nadaje, zeby przeliczyc dane zaciagniete do Accessa, jako baza z miliardem wierszy analitycznych. Sprzety stacjonarne klekaja przy rozszerzonych jednoczesnych kwerendach, a my dywagujemy o AutoCAD na komorce. 🙂
          Po prostu nie wierze jak to mowi mlodziez – Co Ja Pacze.

          • spoczko

            przede wszystkim nie jestem chłopem – po drugie z mojej wypowiedzi Autocad dotyczył mac os i ms win a twoje „słowa” mogą wprowadzić kogoś nie w temacie w błąd. A po ostatnie porównałeś ios do androida a zdanie później mackbooka do w10 ? co ma jedno do drugiego to nie wiem. Dodatkowo „iOS nie jest alternatywą dla Androida bo jest po prostu za drogi” to pojecie względne – to co dla jednego jest drogie dla drugiego normalne i odwrotnie. Sam pewnie siedzisz na Windowsie w PC za którego zapłaciłeś i nie narzekasz a przecież można ściągnąć linuxa za darmo.

          • The Hooded Man

            Radzę nie wchodzić z tym człowiekiem w dyskusje, bo gdy skonfrontuje się jego brednie z faktami, to zaczyna szaleć i wyzywać.

          • V3

            Ujawnij sie trollu. Tak trudno ci to przychodzi ?

          • Ski-Ba-Bop-Ba-Dop-Bop

            Gdzie mam się ujawnić chamie? – Przecież w moim profilu wyraźnie widać kim jestem, ty bajkopisarzu.

          • V3

            Cham to cie splodzil. Bo w rzeczy samej chamskie postepowanie, ofiarowujac kogos takiego temu krajowi 🙂

          • Ski-Ba-Bop-Ba-Dop-Bop

            No, i co jeszcze powiesz niewychowany chamie? Kłamiesz tutaj non stop, brednie wypisujesz, bajki opowiadasz.. Cały czas jesteś konfrontowany z faktami i niszczony. Jedyne co potrafisz to szaleć i obrażać. Wyniosłeś to z domu? Rodzice twoi też są takim bydłem jak ty?

          • V3

            Juz samo twoje slownictwo, przemawia za tym ze jestes niedouczonym, swiezo opierzonym uczniem szkoly sredniej conajwyzej. Nie wierze ze obecny poziom edukacji jest tak niski, by ktos taki jak ty mogl sie poszczycic studiami.
            Nie jestem twoim ojcem, zeby ci bajki opowiadac. Nie jestem tez chamem – bo cie nie plodzilem o ile mi wiadomo. A bydla nie hoduje – gdyz to juz preferencja twojej rodziny.
            A swoja droga gdybys byl moim synem, to bym Cie na organy Chinczykom sprzedal 🙂

            Wąsaty SCATmanie. 🙂

          • Ski-Ba-Bop-Ba-Dop-Bop

            Czyli tak jak myślałem, bydło z domu wyniosłeś.

          • V3

            To byl twoj sposob na zarobek ? Kradzież bydla pod nieobecnosc lub za niewiedza rodzicow ? Alez im sie synalek trafil. Tylko wspolczuc.

          • The Hooded Man

            Co jeszcze powiesz chamie?

          • V3

            Widze ze moda na SCAT ci juz wyszla bokiem 🙂 Ale tobie nawet Hern w logo z serialu z 84 nie pomoze. Wiec skoncz sie juz podniecac i wracaj do lasu, gdzie twoje miejsce 🙂

          • Solar

            Panowie nie mogę spać, czekam na Radwańską i czytam msmobile. Uśmiałem się z Waszego dialogu. A pisałem niedawno że fajne to forum bo nie ma gimbusowego obrażania 😉. Wyluzujcie. Lubię Was czytać. Mądrze i fachowi zawsze piszecie. A tutaj takie wyzywanie dziecinne. Jedenna drugiego. Wstyd😉.

          • V3

            Czlowieku powypisywales brednie, a tak sie sklada ze reprezentuje sektor biznes i staram sie ta twoje wypowiedz przelozyc jakos na realne codzienne funkcjonowanie – i nie umiem.
            Pierwotnym zalozeniem OS byla pelna integracja wszystkich urzadzen w ekosystemie. Czyli iPhone-a, MacBooka, AppleTV a takze uslug chmury ze soba, po to, aby informacje dostepne na jednym z nich (najczesciej iPhone) byly od razu dostepne na pozostalych. To rozwiazanie stworzylo srodowisko. Pracy, zabawy – jak kto woli i do czego uzywa.

            Co do tego – ze cos dla jednego jest tanie a dla innego drogie, to kolejna glupota.
            Wylicz prosze koszty sprzetu z Apple – koniecznego do sprawnej obslugi AutoCAD oraz do profesjonalnej obrobki graficznej, wraz z zakupem licencji.
            A teraz wylicz do identycznych zastosowan na Windowsie.
            I porownaj. A teraz przelicz to dla sredniej wielkosci agencji architektonicznej albo agencji reklamowej – i podaj sume.

            O Linuxie nie rozmawiajmy, bo jak zyje – to jeszcze nie widzialem jego zastosowania w swiecie biznesu, poza obsluga serwerowni.
            Z tego nikt rozsadny poza prywatnymi uzytkownikami nie korzysta.

            I na koniec. Popracuj nad pisownia, i nad logika w swoich wypowiedziach, bo strasznie ciezko sie to czyta – niczym belkot gimnazjalisty.

            A czepiajac sie slowek, chlop ci nie odpowiada w mowie potocznej, bo albo nie rozumiesz w jakim tonie zostal uzyty, albo zwykla baba z ciebe. Tyle.

          • spoczko

            Akurat zarządzam dwoma agencjami reklamowymi oraz jedna informatyczną i to co piszesz nie przekłada się w żadnej z nich. Linux wykorzystywany jest silnie w sektorze programistycznym wiec twoje informacje są też nieaktualne, nie wspomnę już o sektorze bankowym. Nie zamierzam się z tobą tu szarpać wiec koniec tematu.

          • V3

            W Internecie kolego mozesz zarzadzac nawet i stacja Nasa. Nijak nie odpowiedziales na moje pytanie. A zadalem je jasno.

            Linux jest silnie wykorzystywany w sektorze programistycznym ? OK. Nie moj sektor – nie interesuje sie tym. Ale widzisz – to ze czegos nie znam, nie znaczy ze sie nie dowiem. Zadzwonie do kolegi z Sygnity, on raczej na pewno bedzie wiedzial – bo rowniez jest programista, a raczej ich szefem 🙂

            Co do sektora bankowego, to pokaz mi gdzie w takim razie, bo tutaj mam troche wiecej doswiadczenia.

            Nikt sie nie szarpie. Dostales proste, klarowne pytanie – a robisz uniki, zamiast jasno odpowiedziec.

          • squall0

            Em ja programuje i faktycznie korzystam z Linuksa zawodowo. To czy pingwin jest wykorzystywany przez zespół w pracy zależy od technologii, nad którą się pracuje.

            Tak poza tym zrobiliście niezłą gunwoburze 😛

          • V3

            Nie. Ja jestem po prostu ciekawy. Nie siedzę w rynku IT. Ale siedzę w rynku przedsiębiorstw. Przykładowo rynek medyczny bazuje zawsze na MMedica lub zbliżonym. Baza danych oznacza dane surowe z wykonywanych świadczeń które należy wtedy sprawdzać w Access bo dane surowe są w exporcie do Excela.
            I zawsze obróbka idzie w Accesie. Ale mówimy o profesjonalnej obróbce a nie zrobieniu sobie kwerendy. Później po obróbce export do Excela i na nowo zaciąganie danych do Medici. Jeśli np personel wykonuje 8 czynności dziennie na 1 pacjencie w trakcie jednej wizyty a ma ich 3 dziennie, to przy ilości 500 personelu w gore robi się ciekawie. Zwłaszcza że niektóre czynności są wprowadzone błędnie jako wielorazowe zamiast jednorazowych. I nie da się tego zautomatyzowac bardziej.
            Długo by pisać.
            Ps. Jako ciekawostkę podam fakt że obecnie czy to Airbus czy to Boeing zczytuja dane nav z dyskietek przy serwisie każdego samolotu ☺

          • squall0

            Ok, ja mniej więcej wiem jak to wygląda u stomatologa – tam też konkretna wersja Windows, konkretna wersja .net i jedziemy – do wyboru dwa programy do obsługi gabinetu. Ogólnie, gdybym ja miał to stawiać to właśnie postawiłbym na normalnego SQLa(z replikacją) + sterownik ODBC + połączenie z Access(bo w prosty sposób wyświetla bazę i już jest znany). Ale ja to ja, a rzeczywistość jest taka jaka jest 🙂 Tak tylko przypomnę jeszcze, że nasz polski Płatnik, wymagał podpisu elektronicznego na dyskietce 😉

          • V3

            Kolego Squall 🙂 W odniesieniu do gabinetu stomatologicznego, gdzie ilosc swiadczen jest mniej jak niska, takie rozwiazanie moze miec sens.
            Ale przy obsludze w domu pacjenta, gdzie liczbe personelu medycznego liczymy w tysiacach, ilosc pacjentow w dziesiatkach tysiecy, a liczbe wykonanych swiadczen w zaleznosci od segmentu (POZ, OPD) to nie ma mozliwosci zadnej weryfikacji swiadczen za pomoca twojego pomyslu.
            Sa branze, gdzie procedury musza byc liczone wg scisle okreslonych kryteriow NFZ. I nie ma zmiluj. Twoj sposob jest dobry na mala przychodnie, gabinet stomatologiczny albo gabinet ze sprzetem medycznym. Po prostu calkiem inna skala. Ale tak male jednostki zazwyczaj nie bawia sie w samodzielne wprowadzanie, tylko korzystaja z uslug firm zewnetrznych jak chociazby najbardziej znane MBRK na rynku mazowieckim.

          • squall0

            Dlatego napisałem, że ja to ja, a rzeczywistość jest jaka jest 🙂 Ja się domyślam, że wprowadzenie czegoś co proponuje w jakiejkolwiek placówce medycznej jest niemożliwe. W tym gabinecie stomatologicznym, również nie ma możliwości zmiany obecnego rozwiązania, nieważne jak bardzo mi się nie podoba(a nie podoba mi się bardzo, możesz mi wierzyć – pierwsze uruchomienie nowej wersji programu do obsługi gabinetu, zakończyło się niebsłużonym wyjątkiem :P). Gdyby było inaczej, zgaduje, lekarz m.in.: nie musiałby prowadzić podwójnej dokumentacji: papierowej i elektronicznej.

          • V3

            Masz 100% racji. Papierki dla lekarzy to już w ogóle parodia wszystkiego. Niedlugo zamiast leczyć będą wypełniać arkusze.

          • Patryk PowerUser

            Access to narzędzie dla Januszy 😀

          • V3

            Hmm ☺ jasne. To trzeba poinformować cały rynek medyczny, który zaciąga dane z MMedici do Excela a następnie do Accessa aby je sprawdzić i zweryfikować pod kątem rozliczeń przed exportem paczek do NFZ-tu.
            Gwarantuje że Janusz nawet nie podejdzie do bazy która się od minimum 1GB zaczyna uwzględniając tylko rekordy rozliczeniowe ☺

          • Patryk PowerUser

            Tak, to jest narzędzie dla Januszy i ekspertów od robótek ręcznych. 😀 Wystarczy chociażby prosta instancja SQL Servera i SSMS. Ewentualnie Oracle. Bazy min. 1 GB na mnie nie robią wrażenia 😀

          • V3

            Takis madry ? 🙂 a do czego komu SQL Server skoro dane analitycznie musisz przerobic recznie ? Bzdura kompletna. Widze ze w tym temacie niestety lezysz kolego. Przerost formy nad trescia. Podobnie bardzo duzo programow pod olbrzymie koncerny (min spozywcze) powstalo pod VBfO oraz z uzyciem Accessa. Tyle praktyki.

          • Patryk PowerUser

            xD = Twój komentarz. Obecnie zajmuję się budową hurtowni danych z użyciem narzędzi deweloperskich a Ty klikasz sobie w Accessie bazy o rozmiarze 1 GB. Przykro mi, ale Office nie jest narzędziem deweloperskim. Tak samo twierdzi sam MS, który nie udostępnia tego za darmo studentom, ale za to dostają oni system, Visual Studio i inne profesjonalne produkty.

            Jak Ci brakuje wiedzy z baz danych to Ci podeślę książki, bo na Accessie to nawet studenci już nie pracują, bo mają jakieś lepsze bazodanowe IDE.

          • V3

            Wiesz co kolego ? Mozesz sobie budować co tam chcesz. Nie wnikam. Ale wiem na jak8ch programach i przez kogo pisanych pracują jedne z największych browarów na świecie 😊bo miałem przyjemność testować. Podobnie w rynku medycznym, ale tu juz mam lata praktyki. I na co komu twoje bazy ? W rynku medycznym baza stanowi tylko wyjściową do sprawdzenia analityki. Nic więcej. Sama baza gowno daje. Trzeba napisać odpowiednie skrypty żeby po kluczach szło to rozsądnie sprawdzić. A Ty mi tu uprawiasz słowny samospust że co to niby nie ty bo używasz narzędzi Dev. Tylko co to ma do rzeczy. Dla mnie bazy pod Access dostarczają jedynie surowych danych, a raczej dostarczaly ☺Co innego skrypty.
            Więc skończ glupkowata dyskusje.☺ a jak chcesz zaimponować to nie tędy droga. Postaw nowego Bentleya albo SKlase na parkingu jako wynikowa swojej pracy nad bazą to mi zaimponujesz. Serio. Tyle w temacie.

          • Patryk PowerUser

            😂😂😂😂 Zatrzymałeś się w poprzedniej dekadzie razem z tymi nieznanymi firmami, o których piszesz. Teraz wystarczy hurtownia danych i narzędzie Business Intelligence, np. QlikView/QlikSense aby klient/pracownik mógł oglądać gotowe raporty lub tworzyć własne na podstawie danych z hurtowni. Jeżeli firma używa office’a produkcyjnie do takich zadań to jest bardzo słabo. Nikt nie musi analizować każdego rekordu w Accessie, są od tego skrypty walidujące. 😂

          • V3

            Ty naprawdę nie wiesz o czym mówisz. Moze zapoznaj sie ze specyfika rynku medycznego. Raporty ? Jakie raporty ? Raporty o czym ? Mylisz analizę z raportowaniem ? Skrypt sie wywali przy pierwszym lepszym bledzie literowym kategorii i nie przypisze klucza. To co podales kojarzy mi sie bardziej z jakim CRMem ale ja specjalista od tego nie jestem.
            A co do firm spożywczych. To pokaz ni proszę w jaki sposób mogę sprawdzić za pomocą twojego programu mogę sprawdzić np poziom zużycia bieżnika 4 wewnętrznej opony w trailerze X, w module powiązanym z gospodarka magazynowa.

            A teraz tak prywatnie. Moze i jestem z zeszłej dekady. Baa nawet sprzed 4 dekad. Ale powiem ci tak miedzy nami chłopami, ze juz nie raz i nie dwa widziałem tzw Lolkow. Z niby duza wiedza ale z mizernym przełożeniem na praktykę i dzieki temu na robienie pieniążków. Firmy które ci wskazałem to nie sa male czy srednie, to nie sa nawet duże firmy. To giganty. A ty sugerujesz jakoby ludzie wręcz śpiący na pieniążkach zatrzymali sie w poprzedniej epoce ? Gdyby tak bylo ich przewaga konkurencyjna dawno by zmalala do zera uniemozliwiajac jakiekolwiek nowe akwizycje. A tych na przestrzeni ostatniej dekady obie firmy miała po kilka.

          • Patryk PowerUser

            Jak firmy zatrudniają roboli za 2500 brutto do siedzenia w Accessie to nic dziwnego, że mają taki kapitał. Ile to jest ofert na rynku dla analityków do pracy z office za marne pieniądze. 🙂 Nie wiem czym dla Ciebie jest raport, ale mając odpowiednie dashboardy można obserwować dane zjawisko bez pomocy wspomnianych wyżej roboli. Do tego są różne systemy produkcji, np. sieci odzieżowe na podstawie danych z hurtowni wiedzą ile sztuk danego towaru wysłać do danego salonu.

            Co do błędów w skrypcie – widać że nie masz pojęcia o tym, co mówię. Błąd literowy kategorii? Nie wiem czy w ten sposób ktoś pracuje poza studentami, którzy się uczą programować.

            Naprawdę, da się załatwić takie rzeczy automatycznie bez zatrudniania masy roboczej. Systemy decyzyjne i modele statystyczne pracują na hurtowniach a nie na Accessie. Podejrzewam, że office jest w tych dużych firmach dla ludzi bez wiedzy, których interesuje konkretny rekord. Mimo zaawansowanych narzędzi self-reporting i tak wolą patrzeć w 50000 kolumn.

          • V3

            Tak na wstepie, daruj sobie okreslenie robol, bo w mojej ocenie to mocno uwlacza ludziom, ktorzy za takie stawki pracuja (mowie ogolnie). Osobiscie nie spotkalem sie z wynagrodzeniem o ktorym piszesz, w dzialach analitycznych rynku medycznego.Wynagrodzenia sa wyzsze, i to sporo wyzsze. Powiem ci wiecej. Zakladajac ze przecietnie kumaty IT-man zarabia 10K (co i tak podalem na wyrost – nie mowimy o specjalistach najwyzszego rzedu) za klepanie kodu, to zarobki analitykow w branzy medycznej – tego o czym ja mowie, sa powyzej tej kwoty. A niektorych – to sporo powyzej.

            Jako przyklad podajesz sieci ? Ktorych jedynym zmartwieniem jest ilosc stocku ? Chyba sobie ze mnie teraz zarty robisz, a tego nie lubie.
            Czym innym jest stock towarow gotowych, czym innym produkt rozliczeniowy. Widac ze nie rozumiesz o czym ja w ogole pisze, poniewaz nie miales stycznosci z rynkiem medycznym wcale. Wiec rozmowa troche (bez urazy) jak ze swinia o gwiazdach.

            W kolo Macieju trujesz o tych raportach. Ktore nijak sie maja do wykonywanej pracy analitykow. I to chce ci uswiadomic. A ty z uporem maniaka twierdzisz, ze jest inaczej. Nie kolego. Nie jest.
            I twoje rozwiazania sprawily by jedynie tyle, ze doprowadzilyby do upadku niejeden NZOZ, ktory nie moglby sie rozliczyc z NFZ. I nie dlatego ze twoje pomysly sa glupie – tylko nie znajduja zastosowania w sposobie rozliczania firm o ktorych mowie.

            Nie kontunuujmy tej jalowej debaty, bo ja o jednym, ty o drugim.
            A na koniec – troche wiecej pokory. Ja znam szereg klepaczy kodu, w roznych srodowiskach – dostosowujacych CRM pod klientow, az po naprawde wybitnych specjalistow piszacych w Pythonie, o ktorych wrecz zabijaja sie firmy z NL. Nie jest to moj rynek, bo nie jestem programista. Ale szereg moich znajomych – programistami wlasnie jest. Na roznym szczeblu. Niektorzy z nich, to szefowie programistow – duzych, uznanych spolek.

            A osobiscie powiem ci, ze nie spotkalem sie jeszcze z tak prymitywna opinia – jaka sie poslugujesz na temat ludzi o nizszych zarobkach. A obcuje z osobami, potrafiacymi zarabiac 200K i wiecej…miesiecznie kolego.

            Tyle ode mnie. Zastanow sie kolejnym razem nad tonem swojej wypowiedzi.

          • Patryk PowerUser

            1. Tak określam osoby, które dają się oszukiwać słabo rozwiniętym technologicznie firmom. Trzeba mieć świadomość rynku pracy i aktualnej specyfikacji danego zawodu.
            Jak Ci się nie podoba takie moje zdanie to po co odpisujesz?
            2. Jak dla mnie możesz nawet z Tuskiem się układać i mu wciskać różne średniowieczne usługi, nie interesuje mnie z kim tam sobie „obcujesz” (wtf).
            3. W ogóle o innych tematach rozmawiamy. Podalem przykład self-reportingu jako coś, co zastępuje takie narzędzia jak Access czy Excel. Podałem również przykłady wykorzystania danych. Ty do mnie piszesz o rozliczeniach z NFZ. Używasz do tego Accessa? O losie… Od tego są oprogramowania systemowe, które wykorzystują API i przesyłają dane w formacie niebazodanowym (np. Json). Np. Do elektronicznego sądu w Lublinie możesz wysłać pozew przez własny system, bo sąd udostępnia API. Tak samo działa program E-pity. Jak dla mnie to branża medyczna może używać liczydeł, ja wypowiadam się o Accessie, którego tak nieudolnie wychwalasz. Mówisz, że obecnie wysoko rozwinięta i nadal zresztą rozwijana technologia Business Intelligence jest gorsza od marnego programu z pakietu Office, który ma własne limity.

            Niech dotrze do Twojej pustej głowy, że normalni ludzie Accessa nie używają. Tyle z mojej strony.

          • V3

            Synku, o pustej glowie mozemy mowic w twoim przypadku – i nie tym tonem, bo wlasnie najczesciej tacy jak ja, zatrudniaja takich jak ty.
            Tyle praktyki. To co piszesz, nijak sie ma do stanu faktycznego.
            Jezeli nie odrozniasz sadu elektronicznego w Lublinie (nota bene bardzo ale to bardzo nieudlonego) od rozliczen kolosow z branzy medycznej, to wprost stwierdzam – kolego jestes idiota i to niskich lotow.

            Nie napisalem ze do rozliczen uzywany jest Access, tylko ze do sprawdzania i analizy danych rozliczeniowych jest on uzywany. A to spora roznica.
            Rozliczanie z NFZ przebiega za pomoca innego programu, ale zeby przebieglo ono wlasciwie, dane musza sie zgadzac.

            A ty cos pitolisz dalej o tych swoich bazach i rozwiazaniach, ktore pasuja do tematu jak Rybie Rower.

            Dla mnie mozesz i pisac soft pod zderzacz Hadronów. Wali mnie to po calosci. Dopoki wynikowa twojej pracy nie bedzie wysoki (a co tam – skoro tak sie chelpisz specjalizacja) status materialny, to ta gadka jest o niczym. Postaw pod swoim sieliskiem, Bentleya albo chociaz Ferrari California. Tak – wtedy bedziemy mogli kontynuowac debate. Bo to bedzie dla mnie sygnal – ze cos jestes wart w tej materii, skoro krytykujesz rozwiazania nie majac pojecia o czym mowisz, firm nalezacych do ludzi – poruszajacych sie w/w przeze mnie.

            Prawdziwe ? A jakze. Wiec nie pyskuj glupokowato na przyszlosc.

            Dalsza rozmowa jest jałowa i bez sensu. Jak ze swinia o gwiazdach i tyle w temacie, czy ci sie to podoba czy nie.

          • Patryk PowerUser

            W tym mocno „wąsatym” wpisie dajesz do zrozumienia, że:
            – Wycieczki personalne z domieszką zaglądania ludziom w portfel to Twoja specjalizacja.
            – Nie masz pojęcia o czym mówię i widocznie w ogóle o technologii.
            Ponadto:
            – Dalej twierdzisz, że Access to dobre narzędzie i jest używany do „sprawdzania i analizy danych rozliczeniowych”… W normalnych firmach robią to automaty, które są porządnie oscryptowane w narzędziach DEWELOPERSKICH. Ile systemów zewnętrznych, tyle API, wszystko musi się zgadzać, ale nikt nie używa do tego Accessa. 😀
            – Imputujesz mi to, że porównałem e-sąd do rozliczeń firm z branży medycznej (nadal nie podałeś ich nazw), co jest niezrozumieniem mojego komentarza.
            – Twierdzisz, że skądś „wziąłem” (naprawdę, polski język jest bogaty w słowa), że jesteś rozliczeniowcem. Nie, Twoje komentarze sugerują, że jesteś przedstawicielem handlowym, bo takiego bełkotu dawno nie słyszałem. 🙂

            Dla mnie możesz być milionerem, nie interesuje mnie Twój portfel. A mnie zatrudnili ludzie, którzy mają pojęcie o technologii i jeżdżą wypasionymi furami, bo zamiast ośmieszać się w internetach prowadzą prawdziwy biznes.

            PS. Jakość wschodnich programistów jest dużo gorsza od polskich, w dodatku nie są tańsi. Ponadto, jest tyle różnych technologii, że jest w czym wybierać – polski rynek IT dobrze się adaptuje do technologii.

            Kolejny komentarz z Twojej strony spowoduje blok.

          • V3

            Ty za to udowodniles calkowicie moje przypuszczenia. Mlody gniewny, ktory poki co czegos sie tam nauczyl, i juz mysli ze swiat zwojuje.
            Rozczaruje cie.

            Tak jak ty z pogarda, pisales o ludziach zarabiajacych 2 czy 2.5k, tak ja moge z pogarda powiedziec o tobie, bo ile bys nie nastukal linijek kodu – i tak bedzie ci malo. I kto zaglada ludziom w portfel ? Zastanow sie. Belkoczesz, a pozniej wielce jestes zdziwiony – ze ktos te twoje wypocina ucina.

            Mhm. Moze ci jeszcze mam podac wyniki finansowe netto przedsiebiorstw o ktorych mowa ? Trzasnij sie w ta pusta glowe. Tylko zeby cie echo nie zabilo.

            Zatrudnili Cie ludzie, jezdza wypasionymi furami (rzeczywiscie – bogate slownictwo) i znaja sie na technologiach. A wiesz czemu nimi jezdza ? Ano dlatego, ze zatrudniaja takich szczypiorkow jak ty, wysla na pare szkolen motywacyjnych, a pozniej korzystaja z wynikow pracy powyzszych. I dobrze. To sie chwali. Gdybys byl taki genialny, jak sie tu kreujesz, sam bys taka firme otworzyl, i poprowadzil. Ale do tego potrzeba czegos wiecej niz wyuczonych kilku jezykow programowania. I bolesnie bys sie o tym przekonal.

            Reasumujac. Tak belkotliwych komentarzy nie czytalem juz dawno. Ale co gorsza. Tak plytkich merytorycznie – to chyba jeszcze nigdy nie czytalem. Kreujesz sie na programiste-informatyka, a dalej nie potrafiles zrozumiec, ze te twoje zautomatyzowane rozwiazania mozesz sobie w 4 litery wsadzic. I potwierdzi to caly rynek medyczny, z ktorym mialem i mam do czynienia. Co prawda nie jako rozliczeniowiec, czy przedstawiciel jak mnie mylnie okresliles (no ale ludzie okreslaja swoja miara, wiec nie zdziwilbym sie gdybys byl – jak to mowia w waszym zargonie „wdrazakiem”).

            Ps. Rynek IT w PL adaptuje sie na tyle, na ile potrafi. Nie trzeba sie znac na wszystkim. Osobiscie znam ludzie operujacych na niszach, w roznych branzach, gdzie nawet bys kolego nie podskoczyl. I co wiecej – o ludziach starej daty. Takich ktorzy kiedys wszystkie komendy assemblera mieli w pamieci. Ale co ty mozesz o tym wiedziec. Z mojego punktu widzenia patrze tylko na przemadrzalego szczyla, w dodatku z duza wiedza teoretyczna – nijak sie majaca do praktyki.

            Mozesz sobie blokowac co chcesz i kiedy chcesz. Mnie to osobiscie zwisa.

          • spoczko

            dokładnie 1 GB to nic dużego w dzisiejszych czasach – czasem strony internetowe bardziej rozbudowane mają ponad 500 mb

          • V3

            O czym ty w ogole mowisz. Strony www porownujesz do 1GB danych textowych ? Dobrze sie czujesz ? Rownie dobrze moglbys powiedziec, ze film FullHD ma 5.5 GB i baza 1GB nie robi na tobie wrazenia. Uspokuj sie naprawde, bo coraz wieksze farmazony wypisujesz.

          • spoczko

            nie pisałem do ciebie ale napisze wolniej – dokładnie 1 GB to nic dużego w dzisiejszych czasach – czego tu nie rozumiesz?

          • V3

            No dobra żeby to nie zabrzmiało złośliwie bo nie taka jest moja intencja.
            Pisałem ze bazy zaczynają sie od 1GB. Zawierają surowe dane textowe ale z całym szeregiem kluczy do rozliczeń. Jak na sam surowy text po exporcie z Excela to tych danych do analizy jest bardzo dużo. Te dane następnie sie analizuje. Jeżeli miliony rekordów (bo bazy sa składowe czyli przykładowo naraz analizujesz takch 10) to mało, to będąc człowiekiem z rynku IT wymysl sposób na uproszczenie analizy a gwarantuje ci ze sie ozłocisz. Do tej pory żadna firma specjalizujaca sie w rynku medycznym jak chociażby Kamsoft, nie była w stanie zrobić nic w tym kierunku. I trwa to odkąd pojawiły sie pierwsze rozliczenia z NFZ kiedy jeszcze występował jako Kasy Chorych.
            Ja naprawdę nie chce wchodzić w takie debaty bo dla takich firm te bazy to tylko wejsciowka do analizy świadczeń, a to jest wlasnie core tego biznesu.

          • spoczko

            widzę ze jesteś ekspertem w każdej dziedzinie to że MMedica zaciąga dane z Exela i do Accessa to żadna innowacja – ale jak byś poznał inne rozwiązania medyczne to być wiedział że Access to kropla w morzu – ale pewnie masz kolegów i doczytasz więc nie podpowiem co i jak bo po co.

          • V3

            Tak sie sklada ze podalem ci dane na podstawie najwiekszego NZOZu w tym kraju. Nic nie musze doczytywac w zakresie rynku medycznego.
            I jakos do tej pory nikt lepszego rozwiazania nie wymyslil, a firma jest na tyle bogata ze niejedna informatyczna z tego rynku mogla by sobie na wlasnosc kupic, chociazby taki Kamsoft.
            I co wazniejsze. Dostalem dane z praktyki, a nie teorii. I nie myl rynku medycznego z IT, bo podalem ci ze nie znam rynku IT, za to swietnie znam medyczny. I wszystkie programy pisane pod ten rynek, bazuja dokladnie na tych samych rozwiazaniach. Tutaj moglbys sie ode mnie sporo nauczyc, ale po co – skoro zapewne wiesz lepiej.

  • DzieX

    Noo, jednego. Na PC 😀

  • Usługa Groove (po wcześniejszych zapowiedziach) dzisiaj została zlikwidowana… Zwijanie portfolio zamiast rozwijanie.

    • Patryk PowerUser

      No i dobrze. I tak wg mnie jest za dużo tego typu usług na rynku.

      • ale mało jest kompleksowych, groove integrował się z systemem tak jak Muzyka Google

        • Patryk PowerUser

          A co z jego dostępnością? 🙂

          • Norbert Czajkowski

            ja korzystałem,.. raz nawet wykupiłem groove pass mxn

          • Patryk PowerUser

            Na polskich ustawieniach czy USA?

          • Norbert Czajkowski

            Oczywiste, że nie Polska ale to dla mnie nie problem zmiana regionu dla dobroci jakie mają za oceanem ;d Na Meksyk zmieniłem, tańsze było xd

  • Joker

    Aktualizacja Monument browser mi wyskoczyła wersja 2.2.2509.0

  • Marcin

    Czemu po zrobieniu hr nie ma nawet przeglądarki? : D Haha (na tel)

    • Joker

      Jakiej??edge hehe

      • Marcin

        Nie mam w ogóle edge i kalendarza z pocztą. Różnica jest taka, że kalendarz i poczta ( I tak nie mogę pobrać bo wyskakuje błąd po ich stronie ) są do pobrania w sklepie, edge nie.. haha … Co do wersji systemu nawet nie wiem bo wcześniej byłem w insiderze ( jakis rok temu : D ) ale od tego czasu leży w szufladzie. Teraz ją znów potrzebuje na jakiś czasy hr poszedł i niespodzianka. Ani kalendarza, ani przeglądarki…
        Edit- Za to mnóstwo syfu, który od lat jest wygaszony, jak lumia stories itp standardowo się zainstalowały.

        • Joker

          To na oficjal przejdz zrob hr i zobacz z jednej strony fajnie edge nie ma

  • Marek

    No ale jak jest blisko wizji? Przecież Microsoftowi brak systemu mobilnego bo jakoś nie widzę pełnej dziesiątki na smartfonach. Chcąc nie chcąc Microsoft chyba dostrzega, że przecież każdy człowiek posiada przynajmniej jednego smartfona? Swoje usługi na systemach konkurencji natomiast nie może zaliczyć do swojego ekosystemu

  • Piotrek Jaworski

    Microsoft upraszcza i optymalizuje swoją linię produkcyjną. Dla koncernu korzyści są oczywiste. Ciekawe co zyska klient końcowy?

  • zynio
    • Powyższa lista zmian jest nieaktualna – pochodzi z poprzednich wersji. Jutro napiszę na ten temat i podam nową listę zmian.

  • Leetwin

    Przepraszam za offtop, ale czy po ostatniej aktualizacji apki wiadomości
    (sms) , też komuś przestało wyświetlać szczegółowy stan na ekranie
    blokady? (sms)… Czy jest jakaś możliwość usunięcia/przeinstalowania samej aplikacji? Przyciski Przenieś/Odinstaluj są nie aktywne :/ [L735 W10M 10.0.14393.1944]