SmokSmog i Smogilla UWP w walce ze smogiem

Stan powietrza nad Polską w ostatnich dniach jest katastrofalny a smog, czyli pył zawieszony, w niektórych miastach wręcz zalega na ulicach. Jak wygląda stan powietrza w naszej najbliższej okolicy możemy sprawdzić również na systemie Windows.

SmokSmog i Smogilla to dwie rodzime produkcje prezentujące zbliżony poziom wykonania i nieco odmienne funkcje oraz wygląd. SmokSmog znany jest z androida a dane prezentuje w formie procentowych okręgów, dzięki czemu od razu widzimy jaki jest stopień zanieczyszczenia. Smogilla prezentuje dane liczbowe i musimy się sami domyślać czy dany poziom jest szkodliwy czy też nie, albo też wykuć na pamięć tabelkę z wskaźnikami i wartościami przekroczeń bp. dla PM10.

Smogilla

Pod kątem prezentowanych informacji SmokSmog stoi o klasę wyżej. Po kliknięciu na dany okręg uzyskamy bardzo szczegółowe informacje na temat danego pomiaru, średniej z ostatnich 24 godzin czy też opis danego składnika chemicznego oraz wywoływanych skutków ubocznych. SmokSmog prezentuje nie tylko dane procentowe, ale też pomiar w nanogramach oraz normę dla danej substancji. Warto dodać, że aplikacja dostępna jest nie tylko dla Windows 10 ale też Windows 8.1 Phone. Niestety, na mojej Lumii SmokSMog nie potrafi zapamiętać lokalizacji, nie posiada też żywego kafelka.

Smogilla ma charakter bardziej ascetyczny. W oczy rzuca się to samo tło i zdjęcie Krakowa niezależnie od wybranego miasta. Aplikacja ma swoje zalety – możemy ją pobrać na komputery stacjonarne, a żywy kafelek wyświetla na bieżąco aktualne informacje. Program posiada też więcej danych i pomiarów z danej stacji.

Obie aplikacje koncentrują się na dwóch województwach: śląskim i małopolskim, pozostałe rejony naszego kraju są już niestety w mniejszym stopniu reprezentowane. Przy okazji dowiedziałem się, że w mojej okolicy stężeniu benzenu przekracza 500 % normy…

Do autora SmokSmoga, Damiana Krasa, wysłałem kilka pytań. Jeżeli odpisze, zamieszczę je w tym wątku.

Aplikacje możecie pobrać z poniższych linków:

Pobierz SmokSmog (Windows 8, 10)

Pobierz Smogilla UWP (Windows 10)

  • marcello

    Śląsk ma swój klimat.

    • Łukasz G

      Klimat kilimatem. Chciałem nacieszyć się zimą, wyjść z dziewczyną nad Zalew Rybnicki na spacer. A tutaj nie ma czym oddychać :/

      • RDF (d. rdf3)

        Podziękuj rodakom, fanom ogrzewania plastikiem i śmieciami. 😉

        • lukasz s

          Chyba nie myślisz że ktoś pali czym popadnie dla przyjemności. Sam mieszkam w domu jednorodzinnym w pale w kotle c.o. Stosuje węgiel i drewno. Wierz mi że marze o np gazie i sterowaniu ciepłem z domu. Ale mnie i wielu innych po prostu na to nie stać. Eko nie znaczy tanio! Tym bardziej nie rozumiem palenia śmieci. Przecież po zmianie ustawy mogę oddawać odpady bez większych ograniczeń to po co robić sobie dodatkową robotę i bawić się palenie tego.

          • Slevin

            Przeczytałem artykuł o temacie węgiel czy gaz. cytat https://uploads.disquscdn.com/images/79788576f4966ec558730f0a92a312a8b3336e95030ee3308c3be9adb987d718.png „Jaki z tego wnio­sek? Ten, kto pali węglem tra­dy­cyj­nie (dosy­pu­jąc i dymiąc), płaci za cie­pło wię­cej, niż gdyby ogrze­wał gazem! Gdyby go zapy­tać, co o tym sądzi, pew­nie odpo­wie­działby, że oszczę­dza, a na gaz go nie stać (sic!).” No więc, może zainteresuj się tematem jeszcze raz?

          • absurdalny wykres dla naiwnych, koszty opalania starym kotłem węglowym są niższe niż kotłem zasypowym (tańsze paliwo, mniejszy piec) i znacznie niższe niż gazem – koszty gazu są horrendalne a sprawność zimą spada na łeb na szyję szczególnie przy mrozach -20 stopni, poza tym zimą przypadkiem gaz ma mniejszą kaloryczność i spalane są większe ilości, koszty opalania gazem są co najmniej trzy czterokrotnie wyższe niż węglem, wiem bo sam płacę za węgiel i drewno i wiem ile mój kolega płaci za gaz; jedyna dobra strona gazu czy paneli to brak syfu, popiołu i konieczności rozpalania i dokładania

          • Slevin

            Możliwe, nie jestem specjalistą. Mieszkam w bloku, nie mam doświadczenia w opalaniu własnych ścian. Dlatego zasugerowałem tylko, że warto zainteresować się jeszcze raz. Pamiętam jak moja babcia biegała do piwnicy 10x dziennie aby sprawdzić co i jak. Wiem czasy się zmieniły, ale jednak doglądać trzeba.

          • marcello

            Przy gazie nie trzeba nic robić, przy opale również. Przy pelecie jest już trochę roboty, bo trzeba dosypywać, ale za to popiołu garstka, kurzu prawie zero, przyjemny zapach w kotłowni. Przy ekogroszku trzeba dosypywać co parę dni, kurzy się, przy wybieraniu popiołu dość mocno. Spalin z komina nie widać.
            Przy miale w kotle zasypowym co dzień-dwa trzeba wytargać masę popiołu i na nowo rozpalać. Sporo roboty, kurzu, ale i również dymu, zwłaszcza gdy przewymiarowany kocioł jest kiszony na niskiej temperaturze.
            Im większa wygoda, tym wyższe koszty, tak to wygląda.

          • lukasz s

            Myślisz że nie interesowałem się tematem? Gaz ładnie wygląda w referatach o ekologii. Znam ludzi którzy mają gaz i jedyne co potwierdzają to że jest to wygodne ale niestety droższe i nie grzeją tak jak węglem bo by z torbami poszli.

          • marcello

            Zgadza się.

          • RDF (d. rdf3)

            wszyscy, których znam lecą na gazie i jakoś nie zbankrutowali. tylko jednak osoba ma piec na olej. naciskają guzik na pilocie i to całą ich robota.
            gdybym musiał latać za jakim węglem, sprzątać to, dorzucać, to wolałbym się przeprowadzić do bloku.

          • RDF (d. rdf3)

            oczywiście, ze nie dla przyjemności – ze skąpstwa i głupoty. 😉

          • lukasz s

            Chyba ze skrajnej głupoty albo lenistwa bo nie widzę sensu spalać śmieci skoro płaci się tyle samo bez względu za ilość.

        • nie znam nikogo kto pali plastikiem i śmieciami

          cały ten syf i pył wynika z opalania zwykłym byle jakim węglem (a nie ekogroszkiem) i miałem, nie trzeba plastiku by generować smród z komina

          • Slevin

            Starsze społeczeństwo pali wszystkim co się nawinie, nawet nie z oszczędności, czy nie mają co z tym zrobić, po prostu przyzwyczajenie.

          • Marek

            Miał to najgorszy syf. Ekogroszek dobra rzecz ale piece drogie, ja pale drewnem (dobrze wysuszonym) i węglem kostką z Ziemowita, dobry węgiel.

          • RDF (d. rdf3)

            ja też nie znam, bo nie znam debili. ale wystarczy przejechać sie po osiedlach domków jednorodzinnych. kiedyś u znajomych omal nie zemdlałem, bo ich sąsiad ma właśnie w zwyczaju palenie w piecu czymkolwiek. tak robią najczęściej tzw. autochtoni. nowi mieszkańcy budujacy domu inwestuja w porzadne piece.

        • Ziemek Zabawa
        • Łukasz G

          Bo ludzie to debile. Płacą tyle samo za wywóz, nieważne czy jeden czy dziesięć worków, a i tak palą tym gównem. Sam mieszkam w domu jednorodzinnym opalanym drewnem i węglem ale nikomu do głowy by nie przyszło palić plastikiem :/

  • Smogilla nie ma w swojej bazie Tychów dlatego zainstalowałem SmokSmog. Niestety aplikacja podaje jedynie wartości dla pyłu zawieszonego PM10 a jest jeszcze PM2.5. Wygląda na to, że w naszym mieście nie są prowadzone pomiary PM2.5.

  • Slevin

    Aplikacje bardzo na czasie, dobrze że mieszkam w małym miasteczku 🙂

    • Xurc

      małe miasteczko nie jest równoznaczne z twierdzeniem że nie ma tam smogu 😉

      • Slevin

        U mnie smogu nie ma, ale są inne świństwa spalane przez okolicznych mieszkańców które wdycham. 🙁

  • Xurc

    Mnie interesuje czy będzie więcej lokalizacji w tej aplikacji, bo póki co dla mnie jest bezużyteczna (no chyba że interesuje mnie czy smog jest 120 km od mojego miejsca zamieszkania ) 🙂

  • Lyncz

    Proponuję dodać do listy jeszcze tą aplikację: https://www.microsoft.com/pl-pl/store/p/aqi-europe/9nblggh1rrk4
    Pokazuje nie tylko nasze – polskie podwórko, ale wychodzi poza granicę.

  • Ziemek Zabawa

    Serio? Tylko południe Polski?